• top_20181127-4

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_20181127-3

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_19

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_20181127-2

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_20181127-1

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_01

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_20

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_22

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_04

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_20181127-7

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_20181127-6

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_21

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_23

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_20181127-5

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_20181127-8

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_25

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_24

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

Droga krzyżowa

WSTĘP

Pójdziemy dzisiaj śladami męki Jezusa. Będą to ślady zamysłu Boga względem nas, ukazane na kartach Starego i Nowego Testamentu. Wypełnieniem tego Bożego planu i jego centrum jest Osoba Jezusa Chrystusa.

On istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności aby na równi być z Bogiem,

Lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi.

A w zewnętrznym przejawie uznany za człowieka uniżył samego siebie,

stawszy się posłusznym aż do śmierci i to śmierci krzyżowej (Flp 2, 6-8)

I.  Jezus na śmierć skazany.

Ja zaś jestem robak, a nie człowiek,

Pośmiewisko dla ludzi i wzgarda dla pospólstwa. (Ps 22,3)

Co bowiem było niemożliwe dla Prawa, ponieważ ciało czyniło je bezsilnym, tego dokonał Bóg. On to zesłał Syna swego w ciele podobnym do ciała grzesznego i dla usunięcia grzechu, wydał w tym ciele wyrok potępiający grzech. (Rz 8,3)

 

II.  Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.

Lecz On obarczył się naszym cierpieniem, On dźwigał nasz boleści...

Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. (Iz 53, 4a, 6)

Chrystus przecież również cierpiał za was i wzór wam zostawił,. Abyście szli za Nim Jego śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On gdy mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził ale oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie. On sam w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. (1 P 2, 21-24)

 

III.  Jezus upada pod krzyżem.

Na ścieżce po której kroczę, ukryli na mnie sidło

Oglądam się w prawo i patrzę, lecz nikt się nie troszczy o mnie.

Nie ma dla mnie ucieczki, nie ma nikogo, kto by dbał o me życie. (Ps 142, 4b-5)

Lecz Pan mi powiedział : Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny. (2 Kor 12, 9-10).

 

IV.  Jezus spotyka swoją Matkę.

Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, lecz miłość moja nie odstąpi od ciebie. (Iz 54,10)

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest....

Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.

Miłość nigdy nie ustaje, nie jest jak proroctwa, które się skończą,

Albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.

Tak więc trwają wiara, nadzieja i miłość – te trzy, a z nich zaś największa jest miłość.

(1 Kor 13, 4a, 7-8, 13)

 

V.  Szymon Cyrenejczyk.

Boże Izraela, dla Ciebie bowiem znoszę urąganie

I hańba twarz mi okrywa

Dla braci moich stałem się obcym

I cudzoziemcem dla synów mej matki

Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera

i spadły na mnie obelgi uwłaczających Tobie.

(Ps 69, 8-10)

A my, którzy jesteśmy mocni w wierze, powinniśmy znosić słabości tych, którzy są słabi, a nie szukać tego, co dla nas dogodne. Niech każdy stara się o to, co dla bliźniego dogodne – dla jego dobra, dla zbudowania. Przecież i Chrystus nie szukał tego co było dogodne dla Niego, ale jak napisano: Urągania tych, którzy tobie urągają spadły na mnie.

(Rz 15, 1-3)

 

VI.  Weronika

Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie Boże.

Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego, kiedy więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

(Ps 42, 1-2)

Postanowiłem bowiem będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa  

Chrystusa i to ukrzyżowanego. (1Kor 2,2)

 

VII.  Jezus znowu upada pod krzyżem.

Siły uszły ze mnie jak woda, rozluźniły się wszystkie kości moje,

Serce w wosk się zamienia i topnieje w moim wnętrzu. (Ps 22, 15 )

Natomiast Prawo weszło niestety po to, by przestępstwo jeszcze bardziej się wzmogło. Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska. (Rz 5, 20)

 

VIII.  Jezus pociesza płaczące niewiasty

Zabrzmijcie weselem niebiosa! Raduj się ziemio! Albowiem Pan pocieszył swój lud. Zlitował się nad jego biednymi.

Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, to która kocha syna swego łona?

A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie. (Iz 49, 13, 15)

Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla uzyskania pomocy w stosownej chwili. (Hbr 4,16)

 

IX.  Jeszcze jeden upadek.

Gardło me wyschło jak skorupa, język mój przywarł do podniebienia

I położyłeś mnie w prochu śmierci.

Sfora psów mnie opadła, otoczyła mnie zgraja złoczyńców (Ps 22, 16-17a )

Za pełną radość poczytujcie sobie bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to co wystawia waszą wiarę na doświadczenia, rodzi wytrwałość. (Jk 1, 2-3)

 

X.  Odarty z szat.

Podałem mój grzbiet bijącym i policzki moje rwącym mi brodę.

Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem.

Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. (Iz 50, 6-7)

Nie dając nikomu sposobności do zgorszenia....okazujemy się sługami Boga przez wszystko: przez wielka cierpliwość, wśród utrapień, przeciwności i ucisków....wśród czci i pohańbienia, przez dobrą sławę i zniesławienie, uchodzący za oszustów, a przecież prawdomówni, niby nieznani, a przecież dobrze znani, niby umierający , a oto żyjemy, jakby karceni lecz nie uśmiercani, jakby smutni lecz zawsze radośni, jakby ubodzy, a jednak wzbogacający wielu, jako ci, którzy nic nie mają, a posiadają wszystko.

(Kor 6, 3, 8-10)

 

XI.  Jezus przybity do krzyża.

Przebodli moje ręce i nogi, policzyć mogę wszystkie kości moje,

A oni na mnie patrząc sycą się moim widokiem,

Dzielą między siebie moje szaty i los rzucają o moja suknię. (Ps 22, 18-19)

Tymczasem ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby życ dla Boga; razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje, jest życiem wiary w Syna Bożego, który mnie umiłował i samego siebie wydał za mnie. (Ga 2, 19-20)

 

XII.  Jezus umiera na krzyżu.

Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?

Daleko jesteś mój Wybawco od mych próśb i wołania. (Ps 22, 1)

Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą, wykrzywiają wargi i potrząsają głowami

Zaufał Panu, niech Go Pan wyzwoli, niech Go ocali jeśli Go miłuje. (Ps 22, 8-9)

Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie, jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeśli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu i w śmierci nalezymy do Pana. (Rz 14, 7-8)

 

XIII.  Zdjęcie z krzyża.

Ogarnęły mnie fale śmierci i zatrwożyły otmęty niosące zagładę.

Oplątały mnie pęta otchłani, schwyciły mnie sidła śmierci.

Wzywałem Pana w moim utrapieniu, wołałem do mojego Boga.

I głos mój usłyszał ze swojej świątyni.

Zatrzęsła się i zadrżała ziemia, poruszyły się góry w posadach. (Ps 18, 2b-4)

Albowiem miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł Chrystus po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla tego, który za nich umarł i zmartwychwstał.

(2 Kor 5, 14-15)

 

XIV.  Jezus złożony w grobie.

Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje i ciało moje

Będzie spoczywać bezpiecznie, bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz i nie dopuścisz bym pozostał w grobie.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz, pełnię Twojej radości

I wieczne szczęście po Twojej prawicy. (Ps 16, 9-11)

Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzy otrzymaliśmy chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Jeśli bowiem przez śmierć, podobna do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. (Rz 6, 3-5)

 

ZAKOŃCZENIE

Niech ten czas rozważania Drogi Krzyżowej, będzie czasem bezinteresownie oddanym Panu Bogu, złożoną ofiarą naszych serc, które poddały się działaniu Słowa Bożego i przez jego moc stały się zdolne do nawrócenia, przemiany.

A zatem proszę was bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz wasze rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jak jest wola Boża: co dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.

(Rz 12, 1-2)