I Niedziela Adwentu. Komentarz do Ewangelii Łk 21,25-28.34-36

Utworzono: wtorek, 24, listopad 2015 14:28
Opublikowano: wtorek, 24, listopad 2015 14:28
Odsłony: 2790

Na początku Adwentu, Słowo Boże wzywa nas do czuwania. W dzisiejszym tekście występuje czasownik "agrypneo". To rzadko występujący wyraz, użyty około pięciu razy na kartach Nowego Testamentu, Natomiast inny czasownik "gregoreo", jest używany dość często na określenie czynności czuwania. Zastanawiałam się nad tą różnicą, wyszukując zwroty i konteksty. Otóż "agrypneo" pochodzi od dwóch słów: "agros" - pole, zagon i "hypnos" - sen. Można by to przetłumaczyć jako "sen pola". Nie wiem tylko, co powiedziałby na moje tłumaczenie językoznawca??!! W każdym razie wyobraziłam sobie to czuwanie jako sen pola, oczekiwanie na wydanie plonu i na żniwo. Zasiew na polu nie śpi, wciąż rośnie. Takie ma być oczekiwanie chrześcijanina na spotkanie z Bogiem, takie całe jego życie - trwanie w jedności ze Stwórcą, podporządkowanie się Jego prawom. Natomiast "gregoreo" jest użyte w sensie aktywności, czuwania, bycia czujnym, przeciwstawienia się bierności (czuwający słudzy, oczekujący na powrót pana, panny czekające na oblubieńca, czuwanie na straży, towarzyszenie drugiej osobie). To aktywne czuwanie rodzi się w człowieku jako odpowiedź na wezwanie lub realizowaną posługę. Potrzebujemy obydwu rodzajów czuwania. Przecież, żeby pole mogło przeżywać twórczy sen, rolnik wciąż wykonuje swoje prace! Tak więc agrypneite!, gregoreite! czuwajcie!

Dorota, Krąg Biblijny